Telefon dzwoni w trakcie zabiegu.
Odbierać czy nie?

Krótka odpowiedź: nie odbieraj przy kliencie — ale nie zostawiaj dzwoniącego bez żadnej odpowiedzi. Telefon w trakcie zabiegu to najczęstszy nieodebrany telefon w salonie: ręce zajęte, rękawiczki, osoba na fotelu. Niżej pięć praktyk, których używają salony — cztery bez żadnego narzędzia i jedna z Umi — z tym, co każda daje i czego nie rozwiązuje.

Dlaczego to boli

Trzy rzeczy, które dzieją się naraz

  • Przerwanie zabiegu kosztuje

    Zdjęcie rękawiczek, odłożenie narzędzi, rozmowa, powrót do pracy — to kilka minut dla osoby na fotelu, która płaci za Twój czas i uwagę. Nieodbieranie przy kliencie to dobra zasada.

  • Oddzwonienie przychodzi za późno

    Między wizytami jest kwadrans, a często mniej. Dzwoniący, który chciał umówić się od ręki, po godzinie bez odpowiedzi ma już inny termin — zwykle w innym salonie.

  • Najczęściej dzwonią nowi

    Stali klienci piszą albo rezerwują online, bo znają salon. Nowi dzwonią, bo chcą zapytać i usłyszeć człowieka. To właśnie te telefony najczęściej przepadają.

Co robią salony

Pięć praktyk — od bezpłatnych po AI

  1. 1. Poczta głosowa z konkretem i SMS po zabiegu

    Nagranie w poczcie głosowej mówi, kiedy oddzwonisz, i prosi o imię i usługę. Po zabiegu wysyłasz krótki SMS: „Przepraszam, nie mogłem odebrać — oddzwonię o 15:30 albo zapisz się tu: [link]”.

    Co daje
    Nic nie kosztuje. Część klientów zaczeka na oddzwonienie, bo wie, że nastąpi.
    Czego nie rozwiązuje
    Nie każdy zostawia wiadomość na poczcie głosowej, a SMS wymaga pamięci i chwili między wizytami. Nie pomaga klientowi, który chciał termin natychmiast.
  2. 2. Godziny telefoniczne

    Dwa okna dziennie, na przykład 9:00–9:30 i 14:00–14:30, wpisane w wizytówkę Google, na stronę i w poczcie głosowej. Poza nimi telefon milczy świadomie.

    Co daje
    Porządek i spokój w pracy; klienci, którzy znają zasady, dzwonią w oknie.
    Czego nie rozwiązuje
    Nowy klient zasad nie zna i dzwoni, kiedy ma chwilę — często wieczorem. Dla niego salon z godzinami telefonicznymi to salon, który nie odbiera.
  3. 3. Dyżur telefoniczny w zespole

    W salonie z kilkoma osobami telefon ma zawsze ta osoba, która akurat nie wykonuje zabiegu, albo recepcja. Grafik dyżurów wisi obok grafiku pracy.

    Co daje
    Odbiera człowiek, który zna cennik i kalendarz.
    Czego nie rozwiązuje
    Działa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę jest wolny. W małym zespole i w godzinach szczytu wszyscy mają zajęte ręce; po godzinach nie działa wcale.
  4. 4. Rezerwacja online i kod QR przy lustrze

    Link do rezerwacji w profilu Google, na Instagramie, w SMS-ie z potwierdzeniem i na kodzie QR w salonie. Klient wybiera usługę i termin sam, bez telefonu.

    Co daje
    Odciąża telefon w ogóle i działa całą dobę; w umówi.pl jest w koncie za 0 zł.
    Czego nie rozwiązuje
    Nie zastępuje rozmowy tym, którzy wolą zadzwonić, i nie odpowiada na pytanie „czy zdąży pani dziś?”.
  5. 5. AI, która odbiera dopiero wtedy, gdy nikt nie odbierze

    Telefon salonu dzwoni jak zawsze. Jeśli nikt nie odbierze przez 10 sekund, odbiera Umi — asystentka AI w umówi.pl: sprawdza grafik, umawia wizytę, wysyła SMS z potwierdzeniem. Jeśli odbierzesz, Umi w ogóle się nie włącza.

    Co daje
    Telefon, którego nie odbierzesz, odbiera Umi, a Ty nie przerywasz zabiegu. Każda rozmowa ma zapis w panelu.
    Czego nie rozwiązuje
    Umi nie łączy rozmowy z salonem i nie załatwia reklamacji ani spraw medycznych — zapisuje je do oddzwonienia. Mówi, że jest AI; kto woli człowieka, zostawia sprawę i czeka na kontakt.

Ile wizyt może przepadać przez telefony bez odpowiedzi, policzysz na własnych liczbach: kalkulator nieodebranych telefonów.

Z Umi

Ty kończysz zabieg. Umi umawia.

  • Dzwoni u Ciebie, po 10 sekundach odbiera Umi

    Jeśli masz wolne ręce, odbierasz jak zawsze. Jeśli nie, Umi przedstawia się jako asystentka AI salonu i pyta, w czym pomóc.

  • Umawia w prawdziwym grafiku

    Widzi cennik, czasy usług i wolne okienka każdej osoby. Proponuje tylko terminy, w których wizyta naprawdę się mieści, i wpisuje ją do kalendarza.

  • SMS do klienta, zapis dla Ciebie

    Klient dostaje potwierdzenie z linkiem do zmiany terminu. Ty po zabiegu widzisz w panelu, kto dzwonił, co zostało umówione i do kogo oddzwonić.

Jak włączyć przekierowanie, także na iPhonie i telefonie stacjonarnym: instrukcja krok po kroku. Co Umi robi, a czego nie: recepcjonistka AI dla salonu.

Pytania

O telefon w trakcie zabiegu pytają salony

Czy odbierać telefon w trakcie zabiegu?

Nieodbieranie przy kliencie to dobra zasada — osoba na fotelu płaci za Twoją uwagę. Problem nie polega na tym, że nie odbierasz, tylko na tym, że dzwoniący nie dostaje żadnej odpowiedzi. Każda z pięciu praktyk z tej strony daje mu jakąś odpowiedź; różnią się tym, ile Cię kosztuje i czy działa, gdy naprawdę nie masz rąk.

Czy klient obrazi się, że odebrała AI, a nie człowiek?

Umi na początku rozmowy mówi, że jest asystentką AI, i nie udaje człowieka. Kto woli rozmawiać z salonem, może zostawić imię, numer i sprawę — oddzwaniasz po zabiegu. Dla dzwoniącego to lepsze niż sygnał bez odpowiedzi.

Czy mogę odebrać sam, zanim odbierze Umi?

Tak. W ustawieniu „Umi po 10 sekundach” telefon najpierw dzwoni u Ciebie. Jeśli odbierzesz, Umi nie włącza się do rozmowy. W kreatorze przekierowania w panelu wybierasz, kiedy wchodzi Umi: od razu albo po 5 albo po 10 sekundach (polecane: po 10), i potwierdzasz kodem na telefonie salonu; na urlop albo dzień zamknięty przestawiasz na „Umi od razu”.

Czy to działa na prywatnym numerze, który jest też numerem salonu?

Tak. Przekierowanie włączasz kodem z panelu na każdym telefonie komórkowym, także na iPhonie; numer zostaje Twój, u Twojego operatora. Drugi kod wyłącza przekierowanie w każdej chwili.

Ile to kosztuje?

Kalendarz, strona z rezerwacją online i baza klientów są za 0 zł. Umi działa na doładowaniach, jak telefon na kartę: Umi 300 to 249 zł netto za 300 minut rozmów i 500 SMS-ów, ważne 1 miesiąc. Najpierw 7 dni za 0 zł, bez zobowiązań.

Sprawdź Umi na numerze swojego salonu

7 dni za 0 zł, bez zobowiązań i bez zmiany numeru. Kalendarz zostaje za 0 zł niezależnie od decyzji.